Igrzyska 2026: olimpijska gastronomia ogranicza marnowanie

Igrzyska 2026: olimpijska gastronomia ogranicza marnowanie

Już dziś odbędzie się ceremonia otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Sportowcy rywalizujący na włoskich arenach w Mediolanie oraz Cortinie d'Ampezzo, będą mieli okazję skosztować wielu lokalnych przysmaków. Jednocześnie organizatorzy deklarują, że jedzenie z olimpijskich stołówek i restauracji nie trafi do kosza. 

W piątek rozpoczynają się Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Odbywająca się co cztery lata impreza jak zawsze przyciąga najwybitniejszych sportowców z całego świata, którzy zmierzą się w walce o medale w północnej części Włoch.

Cortina d'Ampezzo znajduje się w regionie Wenecja Euganejska, sąsiadującym z Trydentem-Górną Andygą. Lokalna kuchnia łączy smaki, oferując w menu lokalnych restauracji zarówno tradycyjne włoskie specjały, takie jak pizza czy pasta, jak i dania nawiązujące do ulubionych potraw Austriaków i Bawarczyków. Z pewnością nie zabraknie sznycla po wiedeńsku, cesarskiego omletu, kwaśnej kapusty, a także sałatki ziemniaczanej.

Jednym z najpopularniejszych dań w regionie są również cenederli - kulki z czerstwego chleba - czyli tzw. knedle po tyrolsku. Powstają z połączenia mąki, jajek i mleka. Wyrazisty smak potrawie nadaje wędzony boczek, któremu często towarzyszą dodatki, takie jak posiekany szczypiorek, szpinak lub grzyby. Z powstałej masy formuje się sporej wielkości kulki, które są następnie gotowane w osolonej wodzie. Podaje się je zwykle na dwa sposoby: w aromatycznym bulionie albo polane roztopionym masłem i oprószone tartym serem.

Kolejną potrawą, która jest znana w regionie, są schlutzkrapfen. To wypełnione farszem pierogi. Ciasto jest cienkie i elastyczne, zwykle przygotowane z mąki pszenno-żytniej, wody, jajek oraz oleju. W najbardziej klasycznej wersji pierożki nadziewane są ricottą, szpinakiem i czosnkiem, doprawia się je gałką muszkatołową, a serwuje obficie posypane parmezanem i polane masłem. Popularne jest dodawanie szałwii, aby nadać korzenno-balsamiczny aromat.

Przysmaki północnej Italii to także rösti, czyli złociste, chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku, smażone na maśle szwajcarskie placki z tartych ziemniaków. Często podawane są jako dodatek do mięs lub jajek sadzonych.

Ponadto w menu restauracji na terenie Cortiny d'Ampezzo znajdziemy m.in. gulasch ampezzano. To gęsty gulasz z wołowiny lub dziczyzny, długo duszony z cebulą, winem i przyprawami. Popularna jest również alpejska wersja risotto, czyli tzw. orzotto na bazie grzybów i warzyw, w którym ryż zastępuje kasza.

Wśród klasycznych deserów z regionu można wskazać strudel di mele ampezzano. To kruche austriackie ciasto wypełnione jabłkami, rodzynkami, cynamonem i niekiedy orzechami. Podawane jest zwykle na ciepło, m.in. z sosem waniliowym, polane bitą śmietaną lub posypane cukrem pudrem.

Olimpijczycy być może będą mieli okazję skosztować właśnie tych dań lub potraw nawiązujących do nich z zachowaniem wymogów diety sportowców. Organizatorzy zapowiedzieli przy tym,  że 100 proc. niewydanej żywności z wiosek olimpijskich nie będzie marnowane.

Jedzenie, które nie zostanie wydane w wioskach olimpijskich i obiektach sportowych, trafi do osób potrzebujących. Zawarto w tej sprawie porozumienie, które podpisali przedstawiciele organizującej igrzyska Fundacji Mediolan-Cortina z Fundacją Banku Żywnościowego, działającą w regionach, w których odbędzie się to wydarzenie, czyli Lombardii i Wenecji Euganejskiej, oraz z podobną organizacją z Trydentu-Górnej Adygi.

Warto przypomnieć, że pełne wykorzystanie żywności było jednym z zobowiązań już w kandydaturze Mediolanu i Cortiny d'Ampezzo, złożonej w trakcie ubiegania się o organizację tegorocznych zimowych igrzysk. Niemarnowanie zostało zawarte w przedstawionej strategii na rzecz zrównoważonego rozwoju.