Pierwsze tygodnie ferii za nami - górale już liczą straty

Pierwsze tygodnie ferii za nami - górale już liczą straty

Obłożenie pod Tatrami w pierwszych dwóch tygodniach ferii zimowych było zróżnicowane, ze znaczącymi wahaniami między weekendami a pozostałymi dniami tygodnia - wynika z danych Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. Rozczarowania nie kryją przede wszystkim właściciele pensjonatów i obiektów masowych.

Lista najczęściej wybieranych kierunków zimowego wypoczynku zasadniczo się nie zmienia. Od lat liderem są góry, a najwięcej turystów przyciągają ośrodki kojarzone ze sportami zimowymi, takie jak Zakopane, Karpacz, Krynica-Zdrój, Szczyrk, Białka Tatrzańska czy Bukowina Tatrzańska.

Mimo to pierwsza tura ferii nie zapewniła pełnego obłożenia we wszystkich obiektach w tych miejscowościach. Według danych Tatrzańskiej Izby Gospodarczej w pierwszym tygodniu ferii średnie obłożenie noclegów w centrum stolicy polskich gór wyniosło około 40 procent, co stanowi wynik poniżej oczekiwań przedsiębiorców z regionu.

Eksperci wskazują, zmniejszona liczba turystów to wynik przede wszystkim wysokich kosztów narciarstwa, rosnących cen pobytów, a także wzrostu zainteresowania wyjazdami zagranicznymi w formule all inclusive.

Turyści coraz częściej decydują się również na wypoczynek w miejscowościach nadmorskich, wśród których największe obłożenie notują Gdańsk, Kołobrzeg i Sopot.

Na silne wahania popytu zwraca uwagę Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, podkreślając, że obecnie walkę o turystów przegrywają większe pensjonaty, natomiast zyskują hotele oferujące wysoki standard zakwaterowania i domki.

Przedstawiciel TIG zwraca również uwagę, że na osłabienie popytu podczas pierwszych tygodni ferii zimowych wpłynęły warunki pogodowe, ograniczenie ferii do trzech turnusów, co spowodowało bardziej równomierne rozłożenie ruchu turystycznego, a także termin - bliskość przerwy świąteczno-noworocznej.

To jednak dopiero początek ferii zimowych - prognozy TGI wskazują, że najbliższy tydzień odnotuje już obłożenie na poziomie 60 proc. Branża przewiduje, że szczyt obłożenia nastąpi, gdy zimowy wypoczynek rozpoczną uczniowie z województwa małopolskiego i śląskiego.