Światowy Dzień Kebaba w liczbach
Kebab kebabowi nierówny. Dziś znaczenia nabiera jakość mięsa, autorskie receptury sosów, a także to, w co składniki są zawinięte. Coraz więcej osób wybiera dopracowane, autorskie wersje tego dania. Jeśli ten kierunek się utrzyma, w 2026 roku liczba zamówień kebabów z hasłem "kraftowy" wzrośnie nawet o 43 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem - pokazują dane Pyszne.pl.
Kebab jeszcze niedawno był po prostu szybkim ratunkiem po imprezie lub długim dniu. Dziś coraz częściej staje się przedmiotem analiz, rankingów i dyskusji, także w wersji premium.
Numer jeden w koszykach zamówień
W ostatnich latach wokół kebaba w Polsce wytworzyła się pełnoprawna kultura kulinarna. Internet nie tylko rozbudził apetyt na to danie, ale też podniósł poprzeczkę. Coraz większa wiedza o tym, jak powinien smakować i wyglądać "dobry kebab" oraz jak przyrządzają go najlepsze lokale w kraju, przekłada się na wyższe oczekiwania.
Rankingi restauracji, recenzje twórców internetowych, viralowe otwarcia oraz niekończące się dyskusje sprawiają, że wybór przestaje być przypadkowy, podkreślają autorzy zestawienia. Coraz częściej zamawiamy nie po prostu kebaba, ale konkretnego kebaba - z ulubionego miejsca, według preferowanej receptury. Dla wielu fanów potrawy bardziej liczy się obecnie zaufanie do restauracji niż najniższa cena.
Wpływ Internetu widać w wyborach użytkowników platformy. Lawasz, jeszcze kilka lat temu mniej popularny, drugi rok z rzędu pozostaje bezkonkurencyjnym królem kategorii, odpowiadając za około jedną czwartą wszystkich zamówień kebabowych - zarówno w 2025 roku, jak i w pierwszej połowie 2026. Tuż za nim plasują się rollo, tortilla i wrap z łącznym udziałem około 18 proc., a kolejne miejsca zajmują kebab w bułce, talerz oraz box. W ostatnich latach to właśnie lawasz stał się wizytówką wielu lokali, które stawiają na jakość i dbałość o detale. Internetowi recenzenci zwracają uwagę nie tylko na mięso i sos, ale również na przykład na to, czy placek wypiekany jest na miejscu, jaką ma konsystencję, a nawet na rozmiar charakterystycznych bąbli.
Weekend ma smak kebaba
Kebab zyskuje coraz bardziej autorskie i dopracowane oblicze, a równocześnie wychodzi z roli wyłącznie "awaryjnego" posiłku. Często staje się wyborem na weekendową kolację - najwięcej zamówień użytkownicy Pyszne.pl składają w niedzielę, piątek i sobotę, najczęściej między godziną 18:00 a 20:00. W skali całego roku największym zainteresowaniem kebab cieszy się natomiast w marcu, maju i lipcu.
To danie, które użytkownicy zamawiają także w związku z konkretną okazją. 7 grudnia 2025 roku, dzień po mikołajkach, w warszawskiej restauracji złożono zamówienie o wartości 1444 zł. W koszyku znalazło się aż 45 dań - 35 propozycji mięsnych, w tym 20 dużych lawaszy i 15 frytokebabów, a także 10 talerzy z falafelem.
Są też osoby, dla których kebab nie jest weekendową zachcianką, lecz stałym punktem jadłospisu. Rekordzista z Zabrza zamówił go w 2025 roku aż 266 razy - to średnio ponad pięć zamówień tygodniowo.
Te miasta jedzą najwięcej kebabów
Choć w liczbach bezwzględnych największe miasta tradycyjnie generują najwięcej zamówień, to po przeliczeniu ich liczby na mieszkańca prawdziwymi kebabowymi stolicami Polski okazują się Kołobrzeg, Luboń i Pszów. Wśród większych miast liczących ponad 100 tys. mieszkańców na podium znalazły się Gorzów Wielkopolski, Rzeszów i Zielona Góra.
Jedno jest pewne - kebab w Polsce przeżywa ewolucję. Pozostaje szybkim, wygodnym i niezobowiązującym wyborem, ale coraz częściej zyskuje dopracowane, autorskie oblicze. Tak jak wcześniej burger czy pizza, z ulicznego klasyka staje się kategorią, w której coraz większą rolę odgrywają jakość, charakter i kulinarna tożsamość.